DZIEJE ORKIESTRY DĘTEJ W SZEMROWICACH


Orkiestra dęta w Szemrowicach istniała praktycznie od zawsze. W każdej wsi był zawsze ktoś, kto miał muzyczne uzdolnienia, grał na jakimś instrumencie i potrafił swoją pasją zarazić innych. Nie wiadomo dokładnie, kiedy w naszej wiosce powstała orkiestra dęta.

Należałoby przyjąć, że powstała w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Wtedy to powstaje w naszej wiosce parafia, a wraz z jej powstaniem zostały założone organizacje przykościelne, takie jak Towarzystwo Mariańskie. Stare fotografie ślubne z tamtych czasów zdradzają nam istnienie zespołów, które przygrywały do tańca młodej parze i weselnym gościom. Wystarczyło wtedy kilka osób, grających na trąbce, tenorze, basie i klarnecie, rzadziej był to bęben. Oczywiście orkiestra dęta przygrywać musiała także na zabawach tanecznych, a takie urządzano początkowo w karczmie, jaka znajdowała się nieopodal dzisiejszego sklepu spożywczego, a potem w nowo wybudowanym w 1925 roku, pięknym budynku w „Gospodzie pod Jeleniem” (obecnie zakład firmy „Pyka”). Znajdowała się tam scena dla orkiestry.

                                   

Kapele podczas wesel w latach przedwojennych

Przedwojenni muzykanci grali również podczas uroczystości kościelnym, jakie odbywały się w parafii pw. Św. Trójcy w Szemrowicach. Był to odpust parafialny, Boże Ciało, Boże Narodzenie, Wielkanoc. Z tego czasu zachowało się tylko jedno, pochodzące z lat trzydziestych, zdjęcie, przedstawiające procesję Bożego Ciała. Widać na nim orkiestrę złożoną z sześciu muzyków i chór parafialny, prowadzony przez nauczyciela szemrowickiej szkoły Semmicha, który jak to było wtedy w zwyczaju, był również kościelnym organistą. Wtedy orkiestrę prowadził Teodor Lizurek. Niestety nie jest znany dziś jej skład osobowy.

Uroczystość Bożego Ciała (lata trzydzieste XX wieku)

         Po zakończeniu II wojny światowej szybko w Szemrowicach zorganizowała się Ochotnicza Straż Pożarna. W 1947 roku jednostka urządziła się w baraku, sprowadzonym z niedalekiej Marzatki. Zarząd OSP posiadając już własną siedzibę, zabezpieczony i uzupełniony stan sprzętu, rozpoznał możliwości terenu na okoliczność założenia zespołu strażackiej orkiestry dętej przy tutejszej jednostce. Zamiar ten wymagał dużych środków finansowych na zakup instrumentów muzycznych, repertuaru nutowego, umundurowania i fachowego szkolenia orkiestry. Kasa Urzędu Gminnego nie była w stanie świadczyć jakiejkolwiek pomocy finansowej. Zauważono tylko jedną możliwość realizacji tego zamiaru, to jest organizowanie imprez rozrywkowych (zabaw tanecznych) dla wzbogacenia kasy strażackiej. Zamiar ten był bardzo udany.

         Jeszcze w 1947 roku przystąpiono do organizowania orkiestry dętej. Tak jak wszystko i ten początek był trudny, brak instrumentów muzycznych, brak nut, a szkolenie zaczęli prowadzić starsi zaangażowani w muzyce jak Wincenty Gajowski, Edmund Matyja, Paweł Sczygiol, i Aleksander Jeziorowski. Następnym na etacie kapelmistrza został zatrudniony w 1948 roku, posiadający wyższe wykształcenie muzyczne, por. Wacław Stoczewski, były kapelmistrz orkiestry wojskowej w Opolu.Poniesiony trud organizacyjny, zdobycie pieniędzy na pokrycie dużych wydatków na szkolenia i utrzymanie orkiestry okazał się dużym osiągnięciem. Wyszkolono 26 członków orkiestry, zakupiono 23 instrumenty muzyczne, uzyskano bogaty repertuar nutowy, umundurowano cała orkiestrę 27 ludzi i sekcję bojową.

Orkiestra OSP Szemrowice była jedyną orkiestrą strażacką w byłym powiecie lublinieckim.

W dniu 9 października 1948 roku orkiestra nasza wzięła udział w wojewódzkim przeglądzie orkiestr strażackich w Katowicach. Skład orkiestry 26 + 1. Na 29 orkiestr zdobyliśmy trzecie miejsce w województwie katowickim.

         Pomimo, że orkiestra nasza była często angażowana do obsługi świąt państwowych, uzyskane przez nią wówczas dochody były bliskie zeru faktycznych potrzeb zespołu orkiestry. Dochody do kasy OSP z imprez rozrywkowych zmalały do stopnia nieopłacalności wskutek nałożonych na OSP opodatkowań za zezwolenia na zabawy, opodatkowanie biletów wstępu, opodatkowanie dochodów z bufetu i ograniczenie asortymentu w bufecie. Tego typu przepisy finansowe skutecznie zadziałały, by pozbawić kasy strażackie jedynej możliwości dochodu i zniszczyć dorobek wielu ochotniczych Straży Pożarnych i doprowadzić do całkowitego upadku. Na naszym rejonie upadły OSP Warłów, Makowczyce, Myślina i Ligota Dobrodzieńska, a w Szemrowicach orkiestra wyszkolona, umundurowana, wyposażona w instrumenty muzyczne i repertuar nutowy. Orkiestrę prowadzili: Edmund Matyja, Wacław Stoczewski i ostatnim kapelmistrzem był Konrad Klimenaek z Lublińca. Orkiestra istniała do 30.06.1954 roku.

Orkiestra dęta Dobrodzieńskich Fabryk Mebli podczas uroczystości pogrzebowych w Szemrowicach w latach sześćdziesiątych XX wieku

Kiedy wspaniale zapowiadająca się orkiestra została przeniesiona do Dobrodzienia powoli rozpoczynały się dla niej ciężkie czasy. Pozostali w niej tylko ci muzycy, którzy pochodzili z Szemrowic. Właściwie grali tylko podczas uroczystości kościelnych, a jej skład to około dziesięciu osób: Józef Szczygieł, Stanisław Parkitny, Stefan Lempa, Jerzy Bryś, Józef Libera, Ginter Kontny, Paweł Szczygieł, Stefan Kuc, Jerzy Kuc, Stanisław Durok, Franciszek Kostyra. W latach sześćdziesiątych dołączyło jeszcze tylko kilka młodych osób.

Procesje Bożego Ciała

Jej członkowie należeli także do orkiestry dętej działającej przy Dobrodzieńskich Fabrykach Mebli.

Odpust w drugiej połowie lat sześćdziesiątych

Pielgrzymka na Górę Św. Anny (lata sześćdziesiąte)

Weselna kapela w 1962 roku

Kolejny „świeży oddech” orkiestra otrzymała pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy to na skutek ogłoszenia parafialnego, zachęcającego młodzież do nauki gry na instrumentach dętych, do nowej wtedy remizy OSP zaczęli przychodzić kilkunastoletni chłopcy z Szemrowic, Warłowa, Makowczyc, Kocur czy Malichowa. Nauki gry uczyli ich wtedy mieszkańcy Szemrowic: Edmund Matyja, wówczas dyrygent orkiestry dętej w Dobrodzieniu (działającej pod szyldem Domu Kultury) oraz Paweł Szczygieł, na co dzień prowadzący orkiestrę wiejską, grającą wtedy głównie podczas uroczystości kościelnych. Z kilkunastu uczących się wtedy grać, wyuczyło się kilku. Zaczęli dołączać do orkiestry kościelnej. Próby przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą odbywały się w domu pana Pawła Szczygła, który wspólnie z Alfonsem Witkiem, napisał także nowe książki nutowe dla wszystkich instrumentów. Potem sukcesywnie młodzi muzycy zaczęli występować w orkiestrze dobrodzieńskiej, zdobywając coraz większe doświadczenie. Dobrodzieńska orkiestra występowała kilkakrotnie w Szemrowicach podczas organizowanych wtedy, przez ks. Zbigniewa Donarskiego i parafian, słynnych dożynkach, najpierw parafialnych, a potem gminnych.

Podczas odpustu parafialnego na początku lat siedemdziesiątych

Lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku to znów coraz trudniejsza sytuacja orkiestry. Muzyków znów ubywało, niektórzy wyjeżdżali za granicę, inni wyprowadzali się z Szemrowic do innych dalekich miejscowości, co uniemożliwiało kontakt z orkiestrą, a jeszcze inni pochłonięci obowiązkami zawodowymi zwyczajnie porzucali to piękne hobby. Na początku lat dziewięćdziesiątych sytuacja była najtrudniejsza. Podczas jednej z procesji Bożego Ciała zagrało tylko czterech muzyków, a ci także już coraz starsi mówili o zakończeniu muzykowania. Paweł Szczygieł czy Józef Szczygieł grali przecież w orkiestrze praktycznie od końca lat czterdziestych XX wieku. Także młodzież nie chciała uczyć się grać na instrumentach dętych, a jeśli już uczyła się na jakimś instrumencie to była to gitara, pianino czy inny nowoczesny instrument, a w ten sposób wzbogacenie orkiestry o nowych ludzi nie było możliwe. Zapewne potencjalnych chętnych odstraszały też ceny dętych instrumentów muzycznych.

Trudna sytuacja zaczęła się zmieniać w II połowie lat dziewięćdziesiątych. Ogłoszony nabór chętnych na lekcje gry przyniósł niespodziewane efekty. Zgłosiły się chętne osoby z Szemrowic i Warłowa, które wykazały się dobrym talentem muzycznym i szybko nauczyły się grać. Nierzadko można było popołudniami słyszeć, jak młodzież ćwiczy, bo dźwięki rozbrzmiewały po całej wiosce. Szkolili się pod okiem Pawła Szczygła i Alfonsa Witka, którzy tchnęli w orkiestrę nowego ducha. Spotkania orkiestry odbywały się w sali OSP, a do orkiestry zaczęły dołączać także osoby spoza naszej parafii – z Dobrodzienia czy Poczołkowa. Jedni odchodzili zmieniając miejsce zamieszkania, a inni osiedliwszy się na naszym terenie chętnie przystępowali do orkiestry. Orkiestra zaczęła się rozwijać jeszcze bardziej, kiedy rozpadła się Międzygminna Orkiestra Dęta Dobrodzień – Zębowice. Wtedy to postanowiono rozbudować naszą orkiestrę dętą. Nauki gry na instrumentach dętych podjęły się jeszcze młodsze roczniki dzieci nie tylko w Szemrowicach, ale też Myślinie, gdzie również Alfons Witek z powodzeniem szkoli młodzież.

Próba orkiestry - 2010 rok

Zaczęły się regularne próby przed koncertami lub uroczystościami kościelnymi, powstał nowy repertuar nutowy, członkowie orkiestry zadbali o piękne jednolite stroje, a rodzice zachęceni sukcesami swoich dzieci i tym, że spędzają oni czas niezwykle pożytecznie, coraz częściej kupują im na własność instrumenty muzyczne. Orkiestra zaczęła coraz częściej koncertować na różnych festynach w Kocurach podczas Majówki, w Szemrowicach podczas Zawodów Sikawek Konnych na Górnym Śląsku lub też podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Dobrodzieniu. Obecnie orkiestra liczy 22 osoby, a grać uczy się kolejne pięć osób. W 2010 roku Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Szemrowice uchwałą przyjęło patronat nad orkiestrą i pod koniec roku został napisany projekt skierowany do Fundacji Rozwoju Wsi Polskiej na doposażenie orkiestry w nowe instrumenty. Orkiestra otrzymała z Dobrodzieńskiego Ośrodka Kultury i Sportu perkusję, a w pomieszczeniu kuchennym przy sali OSP została ustawiona szafa. Zakup materiału zapewniło Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Szemrowice, a wykonała ją firma SKORUPA z Szemrowic.

VII Zawody Sikawek Konnych na Górnym Śląsku